Rankingi i konferencje

Diamenty Forbesa 2021

04 lut 2021

KLEJNOTY lśnią jasno nawet w mroku

Już po raz trzynasty w porozumieniu z redakcją „Forbesa”, Dun & Bradstreet Polska opracowała zestawienie najdynamiczniej rozwijających się firm w Polsce. Przedsiębiorstwa, które znalazły się na liście, mogą szczycić się tytułem Diamentów Forbesa 2021

 

Lista Diamentów Forbesa pokazuje kondycję najcenniejszych polskich firm przed nadejściem epoki COVID-19. Warto przypomnieć sobie, jakim potencjałem firmy te dysponowały w przededniu zderzenia z powszechnym zamknięciem gospodarki na początku 2020 roku.

 

W większości opublikowanych przez firmy danych finansowych kryzysu jeszcze nie widać. Wynika to z naturalnego rytmu roku obrachunkowego i obowiązków raportowania danych finansowych przez firmy. Skutki lockdownu będą w pełni widoczne najwcześniej za dwanaście miesięcy. Mimo wszystko, podobnie jak to się dzieje co roku, Dun & Bradstreet wraz z redakcją „Forbesa” pokusił się o przygotowanie zestawienia „Diamentów Forbesa”. Mamy jednak świadomość, że w tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości, przedstawione dane mają charakter niemal historyczny, a zestawienie w przyszłym roku może już wyglądać zupełnie inaczej.

COVID-19 bezlitośnie obnażył słabości łańcuchów dostaw wielu wielkich firm. Przy czym pamiętać należy, że w ostatnich dwóch dekadach aż nadto było sygnałów alarmowych, z których przedsiębiorcy powinni byli wyciągnąć wnioski – choćby poprzez zwiększenie liczby dostawców, monitorowanie ich kondycji finansowej, czy wreszcie zmiany geograficznego położenia swoich fabryk.

 

ZA PRZYKŁAD NIECH POSŁUŻY NAM przemysł motoryzacyjny, który jako pierwszy zaczął odczuwać negatywne skutki koncentracji produkcji w Chinach. Pierwsze sygnały zachwiania ciągłości dostaw pojawiły się już w połowie lutego 2020 roku. Problem bagatelizowano, nie dając wiary doniesieniom przedsiębiorców, zmuszonych wstrzymać produkcję z powodu przerw w dostawach części i półfabrykatów – i dotyczyło to nie tylko producentów z Azji, czy Ameryki, ale także z Europy. Gwałtownie zaczęto poszukiwać części zamiennych i półfabrykatów. Fabryki które przerwały produkcję aut, niezależnie od tego gdzie pracowały, nie dysponowały wystarczającą ilością części zamiennych produkowanych w Chinach. Z powodu COVID-19 zapowiedziana produkcja nie ruszyła ani w styczniu, ani w lutym 2020 roku. Szukanie zastępczych dostawców nie przebiegało tak gładko, jak wyobrażali sobie to producenci.

 

OWSZEM – STRATEGIA ROZLEGŁYCH, skomplikowanych i sztywnych powiązań minimalizuje koszty. COVID-19 pokazał jednak także ciemniejszą stronę tej praktyki, obnażając wszystkie słabości globalnej gospodarki. Niczym domek z kart runął bowiem cały światowy ład gospodarczy, do którego biznes przywykł, uważając go za nienaruszalny. Kolejne branże sygnalizowały braki w dostawach części i surowców. Kolejno produkcję zatrzymywały fabryki odzieżowe, elektroniczne, sprzętu AGD i – co w tej sytuacji napawało szczególną grozą – farmaceutyczne. Pozornie wiele wróciło już od tej pory do normy. Jednak ta obecna normalność widziana z perspektywy przełomu 2020 i2021 roku – opiera się na kruchych podstawach. Wznowienie produkcji w Chinach, czy innych azjatyckich krajach, nie rozwiązało w pełni skomplikowanego problemu. Największą bolączką okazał się międzynarodowy transport, który generuje największe opóźnienia i koszty. Skutki tego zaczęły odczuwać wszystkie znane marki na świecie. Zarówno te lokalne jak i globalne.

Wedle szacunków międzynarodowej wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet, firmy specjalizującej się wzbieraniu i analizie danych, wstrzymanie lub ograniczenie produkcji z racji COVID-19 w chińskich zakładach może dotknąć w sposób bezpośredni nawet 5 milionów firm na całym świecie, w tym niemal wszystkie największe amerykańskie korporacje. Dun & Bradstreet dodaje, że nieco ponad 50 tysięcy firm na świecie ma przynajmniej jednego istotnego dostawcę, produkującego w regionie silnie dotkniętym pandemią koronawirusa.

PROBLEM DOTYCZY TAKŻE FIRM uwzględnionych na tegorocznej liście „Diamentów Forbesa”, spośród których blisko 15 proc. utrzymuje stałe relacje biznesowe z chińskimi przedsiębiorstwami, a 2/3 działa na rynkach zagranicznych. Oczywiście – różnorakie awarie, katastrofy i kryzysy zdarzały się także wcześniej. To powinno zarządzających firmami skłonić do podjęcia kroków i opracowania planu „B”. Przygotowania nowych innowacyjnych kanałów sprzedaży, procedur na wypadek sytuacji kryzysowych, by zapewnić elastyczność logistyce i zagwarantować ciągłość dostaw. Po części to już się dzieje. Pytanie na jak długo i w jakim zakresie pandemia zmieni podejście przedsiębiorców do innowacji. Dzisiaj już wiemy, że transformacja cyfrowa stała się dla przedsiębiorców koniecznością. Stąd tak dynamicznie rosnące zainteresowanie rozwiązaniami umożliwiającymi funkcjonowanie firmy w sieci, takimi jak praca zdalna, zdalna obsługa klienta, czy uruchomienie sprzedaży internetowej. Wraz z tym rośnie praktyczne wykorzystywanie rozwiązań chmurowych, sztucznej inteligencji czy wreszcie wszelkiej biznesowej analityki.

Według wyliczeń Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company, w chwili obecnej na krajowym rynku działa około 40 tysięcy zarejestrowanych sklepów internetowych, co sprawia że Polska jest jednym z większych i najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków e-commerce w Europie. Wartość rynku internetowej sprzedaży szacuje się na blisko 60 mld złotych. Z powodu pandemii część handlu tradycyjnego wchłonął e commerce. Szczególnie tego odpowiedzialnego za odzież, obuwie, książki, muzykę, czy wreszcie elektronikę. Dzisiaj w sklepach internetowych robimy nie tylko zakupy. Przez internet umawiamy się do fryzjera, kosmetyczki, kupujemy bilety do kina, teatru. Ogromną popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju platformy zakupowe. Zarówno te z rzeczami używanymi jak i nowymi. Potencjał sprzedaży w internecie dostrzegły także tegoroczne „Diamenty Forbesa”. Spośród blisko 4,2 tys. firm, tylko w 2020 roku na założenie sklepu internetowego zdecydowało się prawie 160 firm, co stanowi 3,8 proc. ogółu. To wszystko pozytywnie wpłynie na kolejne dane o działalności innowacyjnej przedsiębiorstw i zapewne będzie kontynuowane w kolejnych latach.

Andrzej Osiński

prezes Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company

 

JAK POWSTAŁY DIAMENTY 2021

 

Już po raz trzynasty w porozumieniu z redakcją „Forbesa”, Dun & Bradstreet Polska opracowała zestawienie najdynamiczniej rozwijających się firm w Polsce. Przedsiębiorstwa, które znalazły się na liście, mogą szczycić się tytułem Diamentów Forbesa 2021.

W zestawieniu znalazły się firmy, które w trzech ostatnich latach najszybciej zwiększały swą wartość. Pod uwagę brano takie firmy, które do KRS złożyły sprawozdanie finansowe, lub przesłały je do Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company. Eliminowane są firmy znajdujące się w upadłości lub likwidacji. Diamentami „Forbesa” zostały te o dodatnim wyniku finansowym i współczynniku ryzyka współpracy wyższym niż 4, według ratingu Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company. Nagrodzone firmy dzielone są na trzy kategorie według przychodów ze sprzedaży w ostatnim roku obrachunkowym:

  • małe z przychodem ze sprzedaży od 5 do 50 mln zł,
  • średnie z przychodem 50-250 mln zł,
  • duże z przychodem ponad 250 mln zł.

Dun & Bradstreet A DUN & BRADSTREET COMPANY ZEBRAŁA DANE firm, które złożyły w terminie raporty do KRS za okres 2019-2015. Na tej podstawie powstała tegoroczna – rekordowo długa – lista blisko 15 tysięcy przedsiębiorstw, którym Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company przyznała pozytywny rating wiarygodności i ryzyka współpracy, które jednocześnie mają także wysoką płynność bieżącą i nie zalegają z płatnościami. Wyeliminowano instytucje finansowe, jak banki, ze względu na znaczne różnice dotyczące kategorii bilansowych. Na liście znalazły się więc przedsiębiorstwa z 15 proc. i większym rocznym wzrostem ich wartości. Z listy usunięto podmioty, wobec których odnotowano ujemną wartość zmiany wyceny w jednym z ostatnich trzech lat, lub wartość ta nie zachowała ciągłego wzrostu.

Analitycy Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company wycenili przedsiębiorstwa, stosując metodę szwajcarską, łączącą metodę majątkową i dochodową. Pierwsza nie wycenia potencjału pracowników i posiadanego przez firmy know how. Wycena na podstawie zysków nie uwzględnia z kolei wrażliwości na zmiany sezonowe i koniunkturalne. Firmy które dużo inwestują, mogą wykazywać niewielkie zyski. Połączenie tych dwóch metod rekompensuje te ułomności. Know-how, jeśli jest wartościowe, wpływa na zyskowność, albo – jak w przypadku firm inwestujących – na wzrost majątku. Wartość przedsiębiorstw (W) jest średnią ważoną ich majątku (Wm) i wartości dochodowej (Wd) według wzoru: ŚW = (Wm + 2Wd) / 3. Majątek wyceniono na podstawie średniej arytmetycznej jego wartości likwidacyjnej i wartości księgowej netto spółki, która kwotowo odpowiada kapitałowi własnemu firm pomniejszonemu o wartości niematerialne i prawne. Wartość dochodowa to średnia zysków z lat 2019-2015. Wycena nie uwzględnia wartości marek handlowych.

 

Tomasz Starzyk

Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company

 

Pełna lista „Diamentów Forbesa 2021”: https://www.forbes.pl/diamenty/2021

Zapisz sie do newslettera Dun & Bradstreet!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!

Dowiedz się więcej o naszej współpracy z D&B

Zobacz na czym polega unikalna wartość Dun & Bradstreet na polskim i międzynarodowym rynku
Dowiedz się więcej