Artykuły Smart Data

Jak ustrzec się przed niewypłacalnymi kontrahentami?

17 mar 2021

Pandemia COVID-19 zwolniła rozwój polskiej gospodarki. Dzisiaj, po rok życia z korona wirusem trudno wskazać branże, które ucierpiały najbardziej. Rośnie liczba upadłości i niewypłacalności firmy, piętrzą się zatory płatnicze. Bankructwo jednej firmy, pociąga za sobą upadłości kolejnych. Można jednak ustrzec się przed problemami kontrahenta. Dług odzyskać samodzielnie lub przy współpracy z wyspecjalizowanymi w tym celu firmami.

WZROST NIEWYPŁACALNOŚCI FIRM NA POLSKIM RYNKU

W skali roku o 20 proc. wzrosła liczba niewypłacalności firm na polskim rynku. W 2020 roku zbankrutowało blisko 1250 przedsiębiorstw. Głównym powodem wzrostu liczby upadłości jest pandemia COVID-19, a co za tym idzie zatory płatnicze. Prosty mechanizm polegający na niepłaceniu lub w sposób rażący wydłużaniu terminu zapłaty.

Nie zapłaciłem to prawda. Chciałem zapłacić i nadal chcę uczciwie płacić (…) Nigdy nikomu nie zalegałem z żadną fakturą (…) Dzisiaj nie mam z czego.Nie zapłaciłem bo i mnie nie zapłacono.

Anonimowy przedsiębiorca z branży budowlanej -uczestnik programu DunTrade® Dun&Bradstreet

Pierwszy jak i drugi lockdown sprawił, że największy wzrost upadłości, o ponad 50 proc. zanotowano w szeroko pojętym sektorze usługowym, w tym o blisko 200 proc. w branży związanej z gastronomią i zakwaterowaniem. Równie źle prezentują się wskaźniki związane z niewypłacalnością firm w rolnictwie, gdzie wzrost sięga 50 proc., handlem detalicznym o 40 proc., transportem o 35 proc.

Rok 2020 nie był również udany dla branży budowlanej. Wpływ na to miały przede wszystkim liczne przestoje i zwolnienia chorobowe pracowników, które trwale potrafiły sparaliżować ciągłość pracy. W roku ubiegłym bankructwo ogłosiło blisko 140 firm budowlanych, co stanowi ponad 11 proc. wszystkich bankructw w Polsce, i w skali roku wzrost o 12 proc.

Problem z niewypłacalnością dotyka najczęściej firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Analiza Dun & Bradstreet pokazuje, że blisko 2/3 z odnotowanych upadłości dotyka właśnie te firmy, które w ostatnim roku obrachunkowym nie przekroczyły progu 50 mln złotych przychodu i zatrudniających do 100 pracowników. Po części wynika to z faktu, że w Polsce ponad 85 proc. firm to właśnie przedsiębiorstwa należące do sektora małych i średnich przedsiębiorstw. 

EFEKT DOMINA

Badania nad ogłaszanymi w sądach gospodarczych upadłościami i występowania zjawiska zatorów płatniczych prowadzone przez  Dun & Bradstreet są o tyle istotne, że pokazują zależność między bankructwem jednej firmy a kolejnymi, w całym łańcuchu dostaw. Zatory płatnicze mają negatywny wpływ na całą gospodarkę, a szczególnie groźne są dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw wśród których notuje się najwięcej bankructw.

Doskonałym przekładem jest branża budowlana, w której DNA są wpisane zatory płatnicze. Opóźnienia sięgają od kilku do kilkunastu dni, a nawet kilku miesięcy. Na polskim rynku nie ma chyba dzisiaj firmy, której ten problem by w sposób bezpośredni nie dotykał. Badania pokazują, że blisko 80 proc. firm w Polsce w sposób bezpośredni zatknęło się z problemem zatorów płatniczych. Co prowadzi do wniosku, że opóźnienia płatności są dla wielu firm standardową praktyką. Szczególnie w branżach budowlanej, spożywczej i transportowej gdzie średnio opóźnienia sięgają nawet do trzech miesięcy.

Ma to ogromne znaczenie, ponieważ w bezpośredni sposób wpływa na niewypłacalność nie tylko jednej firmy, ile całego łańcucha powiązanych wzajemnie przedsiębiorstw. Bankructwo zleceniodawcy, pociąga za sobą niewypłacalność podwykonawców, firm transportowych czy w efekcie może wpłynąć za zachwianie płynnością finansową samych producentów.

Bankructwo, przynajmniej jednej firmy w całym łańcuchu dostaw chwieje całym harmonogramem i terminami realizacji inwestycji, wciąga w kłopoty finansowe powiązane umowami kolejne firmy.

(…) nie otrzymałem pieniędzy za materiały od swojego klienta. Umowę miałem podpisaną na zasadzie kupieckiego kredytu, z odroczonym terminem płatności. Kiedy przyszedł dzień zapłaty, pieniędzy nie było na koncie. Czekałem tydzień, później dwa i cały miesiąc. Wiele razy rozmawiałem z klientem. To dobry znajomy, współpracowaliśmy przez całe lata. Nigdy nie było problemu. Mówił, że zapłaci, sam czekał na pieniądze. Do dzisiaj nie zapłacił. Przestał odbierać ode mnie telefony. Płatność kieruję do windykacji. Rozważam także sprawę w sądzie (…)

uczestnik programu DunTrade® Dun&Bradstreet*

JAK USTRZEC SIĘ PRZED NIEWYPŁACALNOŚCIĄ KONTRAHENTA?

Zjawisko zatorów płatniczych jest o tyle niebezpieczne, że z racji nie otrzymania należności za swój towar czy wykonaną usługę, przy poniesionych kosztach własnych, chwieje stabilnością firm i jej bieżącą płynnością finansową. W chwili powstania spornej płatności, można swoich praw dochodzić w sądzie. Przy czym należy pamiętać, że jest to proces długotrwały, a często także i bezowocny. Inną droga jest współpraca z firmą windykacyjną, czy odsprzedanie długu. Jednak przy takim rozwiązaniu należy liczyć się ze znaczną utratą odzyskanych pieniędzy.

Pieniądze można spróbować odzyskać we własnym zakresie. Jednak ważnym jest, aby mieć właściwe podejście do dłużnika. Bowiem już samo wszczęcie jakiejkolwiek procedury windykacyjnej może zostać odebrane, jako utrata zaufania przez naszych kontrahentów. Dług nie zawsze jest wynikiem bankructwa czy braku chęci zapłaty. Może powstać jako niedopatrzenie lub zwykły ludzki błąd.

MIĘKKA WINDYKACJA. WSZYSTKO CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ, A WSTYDZIESZ SIĘ ZAPYTAĆ.

Sms, telefon, mail. Sposobem na przypomnienie o zbliżającym się terminie płatności

Profilaktyka. To słowo klucz w miękkim procesie windykacyjnym. Doskonałym sposobem jest wypracowanie całego systemu przypomnień. Bywa, że wystarczy SMS, telefon, mail wysłany do osoby odpowiedzialnej za kontakt w firmie, na tydzień przed wyznaczonym terminem płatności. Ważnym jest, żeby jednak nie przekroczyć cienkiej linii między „uprzejmym przypomnieniem”, a bycie niegrzecznym czy wręcz nachalnym. Co przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego.

Takie działania okazują się zazwyczaj wystarczające. Szczególnie w przypadku, kiedy mamy do czynienia po drugiej stronie z zapominalską i roztargnioną księgową. Dobrym pomysłem, jest wysłanie przypomnienia nowym klientom. To stanowi swoistego rodzaju sygnał, że w naszej firmie nie toleruje się spóźnialskich, a wszystkie płatności są monitorowane. Niestety przypominanie jest bezużyteczne, gdy nasz dłużnik nie płaci z premedytacją, dla którego brak płatności w terminie jest celem samym w sobie. Pamiętajmy jednak, żeby przypomnień o zbliżającym się terminie płatności, nie wysyłać klientom którzy płacą w terminie. To z całą pewnością zostanie źle odebrane, nadszarpnie naszym wizerunkiem i doprowadzi do utraty zaufania.

 

Ważne jest, żeby nasze przypomnienia były udokumentowane zarówno datą jak i godziną. W sposób łatwo odtwarzalny i czytelny. To okazuje się niezwykle przydatne przy ewentualnym spotkaniu na sali sądowej.

Płaci się tym, którzy o zapłatę się upominają

Windykatorzy zwykli mawiać, „w pierwszej kolejności płaci się tym, którzy o zapłatę się upominają”. Warto być w stałym kontakcie z dłużnikiem. Stała obecność pokazuje, że o długu pamiętamy i długo nie zapomnimy. O swoje będziemy walczyć i nie odpuścimy. Choćby dla samej zasady. Takie działania sprawdzają się, szczególnie w przypadku firm, które choć mają możliwość, to nie płacą. Ze zjawiska zatorów płatniczych uczyniły sposób na bieżące kredytowanie swojej działalności i to wszystko przy zerowym oprocentowaniu.

W pierwszej kolejności wysyłamy przypomnienie. Ważne, żeby pierwszy kontakt nastąpił nie dłużej niż w pierwszych trzech dniach po przekroczeniu terminu płatności. Jeśli pojedyncze przypomnienie nie skutkuje, to ponawiamy kontakt. Płynnie przechodząc, do codziennie wysyłanych wiadomości wyrażających nasze konsternację i zakłopotanie z „powodu braku środków na koncie”. Jednocześnie dajemy dłużnikowi sygnał, że nasze płatności są monitorowane.

Sprawdzonym sposobem motywującym dłużników do uregulowania płatności jest oficjalnie wysłane pismo. Koniecznie obrendowane logotypem firmy windykacyjnej, jednego z Biur Informacji Gospodarczej czy Kancelarii Prawnej. Jeśli mimo tego, w dłuższej perspektywie czasu, nadal dłużnik zalega z płatnością, to na tym etapie należy zastanowić się czy nasze działania mają sens. Czy nie lepiej sprawę dłużnika i długu przekazać do firmy windykacyjnej. Jednak na to zawsze przyjdzie czas. Wpierw starajmy się wykorzystać wszelkie inne sposoby na polubowne rozwiązanie sytuacji kryzysowej.

Windykacja, na to zawsze przyjdzie czas

Każda sprawa może skończyć się postępowaniem windykacyjnym, komorniczym czy w sądzie. Jeśli do tego dojdzie, nie ma odwrotu. Bez sentymentu wstępujemy na twardą ścieżkę procesu windykacji. Sprawę przejmują prawnicy, komornicy, świadkowie, przysięgli, wyznaczeni przez sąd niezależni eksperci i sami sędziowie.

Dopingując dłużnika do zapłaty, niezależnie od przyjętej strategii, niezwykle ważnym jest, aby nie straszyć, a tym bardziej nie grozić. W bezpośrednim kontakcie nie reagować gwałtownie, mówić o konsekwencjach, unikając kłótni.

NOWE NARZĘDZIA W WALCE Z ZATORAMI PŁATNICZYMI

Zatory płatnicze są patologią, której przedsiębiorcy mogą się z całą mocą przeciwstawić. Na rynku istnieje szereg narzędzi pozwalających na skuteczną walkę z nieuczciwymi kontrahentami, nawet tymi pochodzącymi z najbardziej odległych zakątków świata.

Wśród najnowszych i najbardziej nowoczesnych narzędzi warto zwrócić uwagę na DunTrade® - bezpłatny program wymiany i udostępniania informacji o nawykach płatniczych firm. Inaczej to program monitorowania należności, którego ideą jest przygotowanie na podstawie dokumentów przekazanych bezpośrednio przez firmę, zbiorczej analizy obrazującej zwyczaje płatnicze w całej branży.

Platforma pozwala na stały monitoring płatności nieograniczonej ilości firm, a w konsekwencji rozładowanie zatorów płatniczych. DunTrade® jest uznanym przez wielu przedsiębiorców w świecie, narzędziem umożliwiającym zabezpieczyć się przed nieuczciwymi kontrahentami i skutecznie dochodzenie swoich roszczeń. Szczególnie skuteczny i niezwykle istotny w branżach, w których zjawisko płatnicze występuje powszechnie.

Przeciwdziałanie zatorom płatniczym jest szczególnie ważne, gdy pod uwagę weźmiemy negatywne skutki, z którymi każdego dnia mierzą się przedsiębiorcy w Polsce. Badania Dun & Bradstreet pokazują, że opóźnienia w płatnościach wpływają na pogorszenie sytuacji finansowej dotkniętego przedsiębiorstwa, co skutkuje spadkiem inwestycji i utratę zaufania firm na rynku.

Więcej na temat programu DunTrade® 

Tomasz Starzyk

Bisnode A Dun & Bradstreet Company

Dun & Bradstreet specjalizuje się w dostarczaniu optymalnych odpowiedzi na wyzwania biznesowe firm.

Bisnode od stycznia 2021 jest częścią rodziny Dun & Bradstreet. Po 17 latach strategicznego partnerstwa kontynuujemy pracę jako zespół Dun & Bradstreet, aby jeszcze lepiej pomagać naszej wspólnej bazie klientów w utrzymaniu konkurencyjności i rozwoju ich przedsiębiorstw.

 

*darmowy program wymiany doświadczeń płatniczych

Masz problemy z terminowymi płatnościami od swoich kontrahentów, a może podpisujesz nową dużą umowę z firmą z polski lub zagranicy albo po prostu szukasz nowych klientów B2B?

Jeżeli tak zapoznaj się z naszym sklepem internetowym oferującym dokładne i wiarygodne raporty o firmach z Polski i za granicy za niewielką cenę. Oprzyj swoje decyzje na danych!

Sprawdź

Zapisz sie do newslettera Bisnode!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!

Rozwiązania

Dbasz o swoją firmę?

Oprzyj decyzje biznesowe na wiarygodnym źródle - sprawdź raport handlowy o dowolnej firmie z Polski lub z Europy dostępny online.
Sprawdź!