Artykuły Smart Data Raporty

Pandemia napędza e-handel

30 wrz 2020

Tylko w pierwszym półroczu powstało blisko 5,5 tys. nowych sklepów internetowych.

Jednocześnie wykreślono nie więcej niż 2 tys. W chwili obecnej na rynku działa około 40 tys. zarejestrowanych sklepów internetowych. To sprawia, że Polska jest jednym z większych, a na pewno najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków e-commerce w Europie. W tym kontekście nie powinno dziwić to, że według prognoz handel w Internecie może zbliżyć się do wartości bliskiej 60 mld złotych.

 

Pandemia zmieniła wiele w naszym życiu. Nie wyłączając preferencji zakupowych. Za sprawą koronawirusa konsumenci zaczęli unikać fizycznego kontaktu, a co za tym idzie sklepów tradycyjnych. Tym samym część handlu wchłonął e-commerce. Szczególnie tego odpowiedzialnego za odzież, obuwie, książki, muzykę, czy wreszcie elektronikę. Dzisiaj w sklepach internetowych robimy nie tylko zakupy. Przez Internet umawiamy się do fryzjera, kosmetyczki, kupujemy bilety do kina, teatru. W przypadku żywności możemy mówić o sytuacji kiedy zakupy są robione rzadziej. Nie częściej niż raz, dwa razy w tygodniu. A nie codziennie, tak jak to miało miejsce w okresie przed pandemią. To zasadnicza zmiana, która wpływa na wartość koszyka.

Zakupy są bardziej przemyślane, zaplanowane, konkretne i systemowe. Kupujemy rzeczy, których naprawdę potrzebujemy, a rzadziej te które wpadły nam w oko lub te na które mamy ochotę. Dodatkowo kupujemy na dużo jaśniejszych i często korzystniejszych zasadach dotyczących m.in. prawa odstąpienia od umowy zawartej przez Internet czy bardzo atrakcyjnej w wielu przypadkach polityki zwrotu towarów zakupionych przez Internet. Jest to o tyle ciekawe, że niemal całkowicie Polacy zrezygnowali z zakupów rodzinnych w centrach handlowych a to przecież implikuje dalsze zmiany dla stacjonarnych punktów sprzedaży i całych firm, które muszą się szybko przekształcać aby dostosować się do obecnej sytuacji.

 

Dynamicznie rośnie nie tylko liczba sklepów, wraz z tym widocznie wzrasta liczba sprzedawców w Internecie. Ogromna popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju platformy zakupowe. Zarówno te z rzeczami używanymi jak i nowymi. Gdzie ramie w ramię handel prowadzą osoby fizyczne na przemian ze sklepami internetowymi. Tutaj kupić można właściwie wszystko. Przybywa sprzedających jak i kupujących. Widać to także po rekordowo wysokiej wartości płynącej z zakupów w sieci Polaków.

 

Zgodnie z raportem eCommerce Europe i firmy RetailX w bieżącym roku polski rynek pod względem wartości ma wzrosnąć o blisko 1/3, do rekordowego poziomu 15 mld Euro, co daje w przeliczeniu ponad grubo ponad 60 mld złotych. Według specjalistów zajmujących się rynkiem e-commerce ten trend wzrostowy raczej się nie zmieni, a w ciągu najbliższych kilku lat wartość polskiego rynku e-commerce może osiągnąć nawet 80 mld PLN.

 

Prognoza ta ma związek ze wskaźnikiem udziału internetowego kanału sprzedaży w całości handlu detalicznego w Polsce. W porównaniu do innych krajów Europy Zachodniej, udział handlu przez internet w Polsce jest jeszcze dość niski, bowiem nie przekracza 7-8 proc. Co sprawia, ze jest ogromna nisza do zagospodarowania i firmy w naszym kraju właśnie śpieszą się ją wypełniać.

 

To najwyższa dynamika wzrostu wartości nie tylko w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej ale w całej Europie. Tak dynamiczny wzrost zainteresowania Polaków e-zakupami wpłynął w bezpośredni sposób na organizację pracy firm kurierskich, które na brak zleceń nie mogą narzekać. Polacy odkryli zalety handlu w sieci. Brak kolejek, dostawa paczki pod drzwi, oszczędność czasu, komfort przymierzania, szybki zwrot nie tylko samych rzeczy, ale i pieniędzy na konto.

Do tego należy dodać kontekst bezpieczeństwa i brak fizycznego kontaktu z osobą trzecią, co jest szczególnie istotne w czasie pandemii COVID-19. Wedle badań, aż siedmiu na dziesięciu Polaków regularnie kupuje w Internecie. Wzrosty można liczyć dwucyfrowo.

 

Przez Internet robimy nie tylko zakupy. Również usługi zostały zdominowane przez wszelkiego rodzaju udogodnienia on-line. Przez Internet umawiamy się do fryzjera, kosmetyczki, kupujemy bilety do kina, teatru. Zamawiamy jedzenie.

 

Na wzrost liczby sklepów internetowych, jak również samego znaczenia handlu przez Internet ma wpływ kilka czynników. Bez wątpienia wpływ ma także ograniczenie handlu w niedzielę, co skłania przedsiębiorców do przeniesienia działalności do Internetu.

 

Wpływ ma również dynamiczny rozwój Internetu, który w Polsce mamy od ponad 28 lat. Trzeba wiedzieć, że 20 grudnia 1991 roku w Polsce zostały do sieci podłączone pierwsze komputery. W cztery lata później powstała Wirtualna Polska pierwszy serwis internetowy, w rok później Onet. W 1999 roku powstaje O2.pl jako system kont e-mailowych, a kilka miesięcy później powstaje kolejny serwis informacyjny Interia. 1 kwietnia 1999 roku rusza pierwsza w Polsce księgarnia internetowa Merlin.pl, a 13 grudnia portal aukcyjny Allegro.pl, jako odpowiedz na zachodnie portale aukcyjne – Amazon i eBay. To stanowi podwalinę pod dzisiejszy handel przez Internet. Bez tego dzisiejszy rozwój tej branży prawdopodobnie nie byłby możliwy.

 

Polacy cenią wygodę, na to pozwala handel w sieci. Dynamiczny rozwój sprzedaży w sieci jest możliwy za sprawą licznych udogodnień dla klientów. Darmowe zwroty, szybkie płatności, sprawne działanie i wyszukiwanie. To wszystko nałożyło się na siebie w trudnym czasie COVID-19. Efekt jest taki, że Polacy pokochali zakupy w sieci i nie mają zamiaru tego zmieniać.

Zapisz sie do newslettera Bisnode!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!

Dowiedz się więcej o naszej współpracy z D&B

Zobacz na czym polega unikalna wartość Bisnode na polskim i międzynarodowym rynku
Dowiedz się więcej