Artykuły Smart Data Raporty

Rok z pandemią koronawirusa

02 mar 2021

4 marca minął dokładnie rok od kiedy w Polsce zdiagnozowano pierwszy przypadek koronawirusa. Od tego czasu w Polsce zdiagnozowano 1,74 mln przypadków COVID-19, zmarło 44,4 tys. Pandemia przemeblowała gospodarkę, wymusiła i przyspieszyła zmiany, które pozostaną z nami na długo.

COVID-19 w Polsce pojawił się za sprawą pacjenta z województwa lubuskiego. O czym 4 marca 2020 roku, na konferencji prasowej poinformował ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski. U mężczyzny wykryto zarażenie koronawirusem po powrocie do Polski z Niemiec. Do granicy przyszły pacjent „zero” jechał autokarem, potem przesiadł się do samochodu. Sam skontaktował się z lekarzem. Dłuższy czas był hospitalizowany w Zielonej Górze, aby po blisko trzech tygodniach leczenia 66-latek opuścił szpital.

Rozporządzeniem Ministra Zdrowia, 13 marca 2020 roku wprowadzono stan zagrożenia epidemiologicznego, żeby tydzień później wprowadzić stan epidemii. To też stanowi swoistego rodzaju symbol początku walki z pandemią i zmian które nieodwracalnie zaszły nie w polskim społeczeństwie ale także w światowej gospodarce.

Zamknięto restauracje, kluby, bary, puby i kawiarnie. Zamówienia można było w nich złożyć jedynie na wynos lub z dowozem. W galeriach handlowych czynne były tylko sklepy spożywcze, drogerie i apteki.  Zakazano imprez i zgromadzeń, w sklepach wyznaczono limity klientów, a wielu pracowników zaczęło pracować zdalnie.

Starch napędza sprzedaż detaliczną

Wprowadzenie stanu epidemii uruchomiło w Polakach największe pokłady strachu. Wyczyszczone z towaru, sklepowe półki świeciły pustką. Czego symbolem był permanentny brak papieru toaletowego. W sklepach brakło ryżu, kaszy, makaronu, puszek i wszystkich innych produktów z długim terminem przydatności do spożycia. Zamknięci na głucho w domach Polacy śledzili makabryczne doniesienia z Mediolanu, Madrytu czy Nowego Jorku. Obrazy tragedii napędzały strach. Niemal całkowite zamknięcie gospodarcze i społeczne znalazło powszechną akceptację społeczną.

Rząd polski zdecydował się na twardy wariant lockdownu, który w praktyce oznaczał całkowite zamknięcie kraju. Wyjątek stanowiły sklepy spożywcze. Ale i one działały w ostrym reżimie sanitarnym, z dopuszczonym limitem klientów. Znakiem czasu okazały się gigantyczne kolejki przed popularnymi dyskontami. Tego roku wielkanocne święta okazały się dla wielu szczególnie smutne. Gospodarcze zamrożenie szczególnie mocno odczuły zamknięte na głucho galerie handlowe.

Na społecznych bohaterów ówczesnej Polski wyrośli nie tylko pracujący pod presją lekarze, pielęgniarki czy ratownicy medyczni, także pracownicy sklepów spożywczych czy kurierzy, którzy dla wielu byli jedynym oknem na świat zewnętrzny. Szczególnie Ci ostatni, zazwyczaj „niewidoczni” utrzymywali kraj w ciągłości pracy i dostaw. Wyczekiwani z nadzieją, stanowili pierwiastek normalności. Ale nie tylko kurierzy, także panie za ladą sklepową codziennie ryzykując zdrowie a często nawet i życie, dbały o codzienne zaopatrzenie Polaków.

Dzisiaj z perspektywy ostatnich dwunastu miesięcy możemy stwierdzić, że najbardziej poszkodowanymi branżami jest gastronomia wespół z hotelami. Kina, teatry, koncerty, siłownie, eventy, wystawy, targi. Można wyliczać tak jeszcze długo. Łącznie w trakcie trwania trzech lockdownów polska gospodarka zamknięta była, z krótkimi przerwami przez około 20 tygodni.

Tylko liczba osób odwiedzających polskie galerie handlowe spadła w lutym 2021 roku o 21 proc. w odniesieniu do wizyt klientów w roku poprzednim. Straty już dzisiaj sięgają mld złotych, a z każdym kolejnym dniem dziura w budżetach robi się coraz to większa i większa. Tylko w grudniu ur., z którym jeszcze jesienią wiązano nadzieje na poprawę, przyniósł stratę wedle ostrożnych szacunków blisko 5 mld złotych.

Sklepy spożywcze odporne na kryzys

Na tym tle sklepy spożywcze okazały się stosunkowo odporne na kryzys. Dane finansowe największych sieci spożywczych pokazują, że ich przychody jak i zyski są mocno porównywalne z zeszłorocznym wynikiem. Jednak i tutaj istnieje pewne rozróżnienie. nie wszyscy w równym stopniu poradzili sobie dobrze. Wydaje się, że najbardziej poszkodowanymi są hipermarkety. Często zlokalizowane w galeriach handlowych. Otwarte, a jednak z mocno ograniczonym dostępem. Sytuacji na pewno nie poprawił również zakaz handlu w niedzielę. Wedle szacunków sprzedaż w hipermarketach spadła o blisko 10 proc.

Na przeciwległym biegunie znalazły się, tak popularne w Polsce dyskonty. Ograniczane w działalności w zasadzie tylko przez pierwszy okres walki z pandemia. Wraz ze znoszeniem obostrzeń rosły ich przychodu. W skali roku wedle Euromonitor International, dyskonty, takie sieci jak Biedronka, Lidl, Netto czy Aldi, w 2020 roku o 7,7 proc. zwiększyły swoje przychody ze sprzedaży.

Wbrew pierwotnym przewidywaniom całkiem dobrze w roku pandemicznym poradziły sobie także te najmniejsze sklepy spożywcze, które średnio zwiększyły swoją sprzedaż od 3 do 5 proc.

1 lutego 2021 roku zniesiono godziny dla seniorów, które z czasem stały się największym problemem dla sprzedawców. Wedle wyliczeń w godzinach od 10.00 do 12.00 przychody w sklepie spadają nawet o połowę. Co rzutuje w sposób bezsprzeczny na dzienny utarg.

Powszechne zamrożenie gospodarki niemal przez 1/3 roku musiało przełożyć się na słabnącą sprzedaż detaliczną w Polsce. Wedle wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego w roku ubiegłym sprzedaż detaliczna w Polsce spadła o 3,1 proc. Zważywszy na okoliczności wynik nie tylko akceptowalny ile na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej bardzo dobry.

Internet zbawieniem dla biznesu

W minionym roku dynamicznie rosła popularność sprzedaży żywności przez Internet. Wraz z tym dynamicznie rósł cały rynek e-commerce w Polsce. Internet okazał się zbawienny dla wszystkich. Z badania Gemius wynika, że prawie 2/3 internautów w Polsce regularnie handluje przez Internet. Pandemia sprawiła, że Polacy w 2020 roku w sklepach Internetowych wydali średnio o 25 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Co stanowi wstęp przed prawdziwą rewolucją, bowiem handlu jak i zakupów w sieci Polacy dopiero się uczą. Według danych statystycznych zebranych przez serwis Statista w 2020 roku Polacy  tylko na odzież, elektronikę, meble, żywność oraz kosmetyki czy zabawki i akcesoria wydali niemal 12 mld dolarów (około 50 mld złotych), co stanowi wzrost rzędu 8 proc. w skali roku.

W kontekście już trzeciej fali koronawirusa to właśnie sprzedaż online pozostaje jedynym pewnym kanałem dystrybucji. I to właśnie dla tego jak na drożdżach rośnie wartość inwestycji przedsiębiorców w ecommerce. W wielu przypadkach jest wiele do poprawy. Choćby w zakresie ulepszanie procesów zakupowych, samej technologii, obsługi klienta, płatności, skrócenia czasu dostawy czy samej logistyki. Wszystko to po to, aby być jak najbliżej klienta. Zatrzymać wszystkich tych, którzy w ostatnim roku przekonali się do handlu i zakupów w Internecie. Dlatego też polski e-commerce będzie w 2021 roku dalej dynamicznie się rozwijał. Tym bardziej, że w nowy rok weszliśmy wraz z całą gamą silnych ograniczeń w handlu i na głucho zamkniętymi sklepami. Całe branże z tygodnia na tydzień straciły możliwość działania w sposób tradycyjny. Nie jest tajemnicą, że dla wielu z nich jedynym ratunkiem jest handel w sieci. Tym bardziej, że dzisiaj niezwykle trudno jest wyrokować, co przyniesie jutro. A to właśnie e-commerce pozostaje jedynym pewnym źródłem przychodów, szansą na stabilność i ciągłość handlu.

Świat i gospodarka po pandemii

COVID-19 zmienił wszystko. W wielu przypadkach nieodwracalnie. Zmasowany program szczepień przywrócił wiarę w powrót do normalności. Zmusił do refleksji nad tym jak świat będzie wyglądał po pandemii koronawirusa.

Szczepienia przeciw COVID-19 ruszyły w Polsce 27 grudnia 2020 roku. W pierwszej kolejności szczepiono m.in. medyków i pracowników służby zdrowia. Dotychczas wykonano 3,5 mln szczepień, z czego 1,2 mln drugą dawką.

Za sprawą szczepień gospodarka światowa powróci na ścieżkę sprzed kryzysu. Pandemia przemeblowała gospodarkę, wymusiła i przyspieszyła zmiany, które pozostaną z nami na długo.

Powszechna cyfryzacja i dostępność darmowych narzędzi online zmieniły sposób pracy pracownika biurowego. Udowodniły, że wiele codziennych spraw może zostać na bieżąco realizowanych za pomocą telekonferencji i co ważne bez konieczności fizycznego kontaktu i kosztowych podróży służbowych. Co może pośrednio uderzyć nie tylko we wszelkie środki publicznego transportu, ale także ograniczyć ruch w hotelach i gastronomii. Zyskają twórcy nowoczesnych, wirtualnych narzędzi online, tworzonych z myślą o codziennej pracy milionów pracowników biurowych.

Pandemia przyspieszyła również proces robotyzacji i cyfryzacji nie tylko przemysłu czy handlu, ale także szeroko pojętego sektora usług. Kasy samoobsługowe powoli zastępują ludzi w sklepie, przez Internet dokonujemy rezerwacji w hotelu i restauracji, zamawiamy jedzenie, dokonujemy płatności i jesteśmy w stanie dokonać niemal wszystkie operacje w banku. Powszechność robotów i automatyzacja procesów zrewolucjonizowała przemysł. Wszystko to bez konieczności fizycznej obecności drugiego człowieka. Innowacje zwiększają produktywność, niestety jedynym poszkodowanym wydaje się człowiek.

Kryzys obnażył słabość łańcuchów dostaw. Pogoń za obniżeniem kosztów wpędził największych producentów w pułapkę uzależniania się od chińskich dostawców. Zamrożenie rynków azjatyckich z dania na dzień zatrzymało globalnych producentów leków, aut, odzieży. Praktycznie wszystkich. Pandemia wymusiła na producentach większą dywersyfikacje dostaw.

Przejrzystość, transparentność i wiarygodność w biznesie

Bisnode A Dun & Bradstreet Company poprzez swoją charakterystykę i profil działalności w naturalny sposób wpisuje się w wsparcie polskich przedsiębiorców. Szczególnie w kontekście ich współpracy z kontrahentami. W codziennej działalności promuje zasadę przejrzystości, transparentności i wiarygodności w biznesie. W swoim portfelu ma szereg narzędzi i usług, które każdego dnia pomagają polskim przedsiębiorcom weryfikować ich kontrahentów, minimalizować ryzyko współpracy jak również zdobywać rynek poprzez dotarcie do nowych podmiotów z całego świata.

Jak sprawdzić kontrahenta?

Paraliż wywołany pandemią COVID-19, słaba rentowność, słabnący eksport i wzrost kosztów własnych to dla wielu firm poważny powód do zmartwień. W przypadku braku poprawy na rynku, kolejny rok może dla wielu być ostatnim.

Bankructwa jednych mogą pociągnąć za sobą niewypłacalność drugich. Na rynku istnieje wiele narzędzi pozwalających na bieżąco monitorować zmiany u kontrahentów, sprawdzać ich kondycję finansową jak i moralność płatniczą. Wśród tych m.in. D&B Credit - platforma nowej generacji wspierająca zarządzanie ryzykiem finansowym i kredytowym. Bazująca na raporcie handlowym. Co pozwala to uzyskać w bardzo krótkim czasie pełną informację na temat kontrahenta, począwszy od potwierdzenia jego danych rejestrowych, informacji o danych finansowych, zdarzeń prawnych rozumianych jako wnioski o upadłość i likwidację, po dane zamieszczone w różnych portalach internetowych, w prasie lub z wywiadu z kierownictwem firmy. Dodatkowo informacja o firmie wzbogacona jest o dane zaczerpnięte z największej na świecie bazy danych, liczącej w chwili obecnej blisko 400 mln firm. Pozwala to zbadać sytuację finansową spółki w środowisku międzynawowym, nawet gdy pochodzi ona z bardzo odległych krańców świata.

Zobacz więcej:

D&B Credit

Raport handlowy

 

Nowe rynki zbytu podstawą sukcesu

D&B Hoovers – platforma online bazująca na największej w świecie bazie danych przedsiębiorstw zawierających ponad 400 mln firm z całego świata. Pozwalająca na budową własnych i dopasowanych do indywidulanych potrzeb baz marketingowych i sprzedażowych. Tutaj znajdują się potencjalni odbiorcy Państwa produktów i usług. Światowi producenci i dystrybutorzy. Firmy z którymi warto nawiązać nowe relacje.

D&B Hoovers to jedyne w swoim rodzaju precyzyjne narzędzie, które pozwala na znalezienie nowych klientów i dotarcie z ofertą bezpośrednio do interesujących partnerów niezależnie od kraju ich pochodzenia. To oznacza, że narzędzie zwiększa efektywność działu sprzedaży w pozyskiwaniu nowych kontraktów. Pozwala ono również ocenić potencjał branży w każdym z krajów i dokonać wstępnej selekcji podmiotów pod względem ryzyka współpracy. Jest także sposobem na efektywne wyszukanie firm do przejęć i akwizycji.

Pozwala na wyszukanie potencjalnych partnerów według określonych kryteriów. Sama platforma daje dostęp do danych teleadresowych przedsiębiorstw oraz danych o wielkości zatrudnienia, sprzedaży, zysku, powiązań kapitałowych i osobowych osób zarządzających podmiotem, a także jego działalności importowej i eksportowej. Umożliwia również wgląd do globalnych drzew korporacyjnych i śledzenie powiązań osobowych.

Więcej informacji

Tomasz Starzyk

Bisnode A Dun & Bradstreet Company

Bisnode - firma z grupy Dun & Bradstreet specjalizuje się w dostarczaniu optymalnych odpowiedzi na wyzwania biznesowe firm.

Bisnode od Stycznia 2021 jest częścią rodziny Dun & Bradstreet. Po 17 latach strategicznego partnerstwa kontynuujemy pracę jako zespół Dun & Bradstreet, aby jeszcze lepiej pomagać naszej wspólnej bazie klientów w utrzymaniu konkurencyjności i rozwoju ich przedsiębiorstw.

Rozwiązania

Dbasz o swoją firmę?

Oprzyj decyzje biznesowe na wiarygodnym źródle - sprawdź raport handlowy o dowolnej firmie z Polski lub z Europy dostępny online.
Sprawdź!

Zapisz sie do newslettera Bisnode!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!