Artykuły Smart Data Raporty

Tysiące sklepów zawiesiło działalność

18 sty 2021

Liczba sklepów w 2020 roku w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego spadła o 0,2 proc. Na koniec grudnia równa jest 258 tys. Jednocześnie w tym samym czasie Polacy z racji licznych obostrzeń zawiesili blisko 19 tys. działalności związanych z detaliczną sprzedażą prowadzonej w sklepach.

Największy spadek liczby sklepów odnotowano względem księgarni - spadek o 4 proc., z wyrobami włókienniczymi – spadek o 3,2 proc, obuwiem – spadek o 2,6 proc.

Wzrost liczby sklepów notuje się w branży owoców i warzyw – wzrost o 5,4 proc. W przypadku piekarni, sklepów z alkoholem, meblami czy sklepów motoryzacyjnych wzrost liczby nowych placówek nie przekracza 1 proc.

imagex5ran.png

 

Wydawać by się mogło, że w roku walki ze światową pandemią to doskonały wynik, a polscy przedsiębiorcy doskonale radzą sobie z pandemią. Nic bardziej mylnego. Prawdą jest, że liczba sklepów tradycyjnych na polskim rynku systematycznie spada od wielu lat. Jednak w ostatnich dwóch latach proces spadku widocznie hamuje. Ostatnie dane pokazują, że liczba sklepów w Polsce, w ostatnich dwunastu miesiącach spadła blisko o 600. To jednak nie oddaje w pełni destrukcyjnego obrazu. Bowiem, trzeba mieć na uwadze, że wielu polskich przedsiębiorców zdecydowało się na zawieszenie działalności.

W 2020 roku Polacy zawiesili działalność blisko 19 tys. sklepów. Co stanowi blisko 7,3 proc. wszystkich sklepów na rynku. Z tej liczby na rynek powróciło 10,2 tys. a trwale wykreślonych zostało 1,6 tys. placówek. Co ciekawe tylko w pierwszych dwóch tygodniach 2021 roku Polacy zamrozili działalność kolejnych 1,3 tys. punktów sprzedaży detalicznej. Największy odsetek zawieszonych działalności dotyczy sprzedawców owoców i warzyw gdzie zawieszono 14 proc. ze wszystkich działających na rynku sklepów,  ryb – 11 proc. odzieży i wyrobów włókienniczych – 7,8 proc.

Obecnie, wydaje się że największym problemem dla bieżących sprzedawców, szczególnie w przypadku handlu żywnością są godziny dla seniorów. Sprzedawcy przyznają, że w godzinach od 10.00 do 12.00 ich przychody spadają nawet o połowę. Co rzutuje w sposób bezsprzeczny na dzienny utarg. Nie tylko to. Kolejne obostrzenia uderzają w polski handel. A obowiązujące i coraz to bardziej rygorystyczne obostrzenia z całą pewnością sytuacji nie poprawiają. Katastrofalne nastroje mają sprzedawcy w zamkniętych do końca stycznia centrach handlowych. Straty już dzisiaj sięgają mld złotych, a z każdym kolejnym dniem dziura w budżetach robi się coraz to większa i większa. Tylko w grudniu, z którym jeszcze jesienią wiązano nadzieje na poprawę, przyniósł stratę wedle ostrożnych szacunków blisko 5 mld złotych.

Wiele z firm postawiło na ecommerce. Szczególnie te z branż odzieżowych w Internecie szukają szans na szybką odbudowę. Ale nie tylko. W Internecie kupujemy wszystko. Z badania Gemius wynika, że prawie 2/3 internautów w Polsce regularnie handluje przez internet. Pandemia sprawiła, że Polacy w 2020 roku w sklepach Internetowych wydali średnio o 25 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Co stanowi wstęp przed prawdziwą rewolucją, bowiem handlu jak i zakupów w sieci Polacy dopiero się uczą. Według danych statystycznych zebranych przez serwis Statista w 2020 roku Polacy  tylko na odzież, elektronikę, meble, żywność oraz kosmetyki czy zabawki i akcesoria wydali niemal 12 mld dolarów (około 50 mld złotych), co stanowi wzrost rzędu 8 proc. w skali roku.

W kontekście kolejnych lockdownów to właśnie sprzedaż online pozostaje jedynym pewnym kanałem dystrybucji. I to właśnie dla tego jak na drożdżach rośnie wartość inwestycji przedsiębiorców w ecommerce. W wielu przypadkach jest wiele do poprawy. Choćby w zakresie ulepszanie procesów zakupowych, samej technologii, obsługi klienta, płatności, skrócenia czasu dostawy czy samej logistyki. Wszystko to po to, aby być jak najbliżej klienta. Zatrzymać wszystkich tych, którzy w ostatnim roku przekonali się do handlu i zakupów w Internecie. Dlatego też polski e-commerce będzie w 2021 roku dalej dynamicznie się rozwijał. Tym bardziej, że w nowy rok weszliśmy wraz z całą gamą silnych ograniczeń w handlu i na głucho zamkniętymi sklepami. Całe branże z tygodnia na tydzień straciły możliwość działania w sposób tradycyjny. Nie jest tajemnicą, że dla wielu z nich jedynym ratunkiem jest handel w sieci. Tym bardziej, że dzisiaj niezwykle trudno jest wyrokować, co przyniesie jutro. A to właśnie e-commerce pozostaje jedynym pewnym źródłem przychodów, szansą na stabilność i ciągłość handlu.

Tomasz Starzyk

Dun & Bradstreet A Dun & Bradstreet Company

Zapisz sie do newslettera Dun & Bradstreet!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!

Dowiedz się więcej o naszej współpracy z D&B

Zobacz na czym polega unikalna wartość Dun & Bradstreet na polskim i międzynarodowym rynku
Dowiedz się więcej