Artykuły Smart Data Raporty

Upadłości firm w roku 2020

11 mar 2021

W 2020 roku o jedną trzecią spadła liczba złożonych wniosków w sądach o upadłość firm w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. To bez wątpienia nie efekt poprawy koniunktury gospodarczej, a zmian w prawie, miliardów złotych wpompowanych w kolejne tarcze antykryzysowe i mocno ograniczonej działalności sądów gospodarczych. Jednocześnie w analizowanym okresie liczba odnotowanych upadłości firm na przestrzeni dwóch ostatnich lat wzrosła o nieco ponad 20 proc., do blisko 1250 firm. Niezmiennie, zaczątkiem niewypłacalności polskich firm są zatory płatnicze.

SPADEK WNIOSKÓW O UPADŁOŚĆ FIRM W SĄDACH

Wstępne dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują, że w roku ubiegłym w sądach gospodarczych w całej Polsce złożono 2860 wniosków o ogłoszenie upadłości firm, wobec 4138 w 2019 roku.

Dane o tyle zaskakujące, co mocno mylące. Bowiem znaleźliśmy się w paradoksalnej sytuacji, w której z jednej strony doświadczamy negatywnych skutków kryzysu gospodarczego spowodowanego światową pandemią COVID-19, a z drugiej strony znaczącego spadku liczby złożonych w sądach wniosków o upadłość. Niestety to nie efekt poprawy koniunktury gospodarczej na polskim rynku, a zmian w prawie, miliardów złotych wpompowanych w kolejne tarcze antykryzysowe i mocno ograniczonej działalności sądów gospodarczych. Wiele wskazuje na to, że polskiemu rządowi udało się, uchronić jak na razie wiele polskich firm przed bankructwem. Co nie oznacza, że problem został rozwiązany trwale, a prawdopodobnie jedynie odroczony w czasie. Dlatego też w 2021 roku spodziewane są znacznie podwyższone wskaźniki upadłości, w szczególności w branżach mocno dotkniętych przez pandemię.

Zdaniem ekspertów od prawa upadłościowego taka sytuacja była do przewidzenia. Ściśle wiąże się to, nie tylko z ograniczeniami codziennej pracy sądów gospodarczych, co wejściem w życie 24 marca 2020 roku nowelizacji przepisów regulujących upadłość konsumentów. W wyjątkowym czasie, walki z negatywnymi skutkami COVID-19, w równym stopniu co osoby fizyczne z tych przepisów mogą także korzystać przedsiębiorcy. Szczególnie prowadzący jednoosobowe działalności gospodarcze. W ramach nowych przepisów akceptowalne jest skorzystanie z uproszczonego trybu ogłaszania upadłości poprzez wykreślenie prowadzonej firmy z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (w skrócie: CEDiG).

Znaczący wzrost upadłości będzie dostrzegalny dopiero w bieżącym roku, kiedy przedsiębiorcom skończą się nie tylko pieniądze z pomocowych tarcz, ale też środki własne. Przyjdzie czas spłaty zaciąganych kredytów bankowych i odroczonych wszelkich innych opłat. Zapewne również wzrośnie stopa bezrobocia, mimo wzrostu PKB. Upadłością najbardziej zagrożone są małe i średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające od 9 do 100 osób. W szczególności z branży właściwie w całkowity sposób wyłączonej z bieżącej działalności. Hotele, restauracje czy firmy żyjące z eventów, konferencji, spotkań, targów. Także przedsiębiorców z województw nastawionych na turystykę: pomorskiego, małopolskiego, warmińsko-mazurskiego czy śląskiego.

WZROST BANKRUCTW POLSKICH FIRM

Niezależnie od spadku złożonych w sądach wniosków o upadłość w 2020 roku, o nieco ponad 20 proc. wzrosła liczba niewypłacalności polskich firm. W ostatnim roku liczba upadłości w Polsce sięgnęła rekordowego w ostatnim czasie poziomu 1250. W tym nieco ponad 350 jako upadłości ogłoszone w Monitorze Sądowym i Gospodarczym w formie uproszczonego postępowania, bez konieczności rejestracji w sądzie. Głównym powodem wzrostu jest pandemia COVID-19, a co za tym idzie zatory płatnicze.

Pierwszy jak i drugi lockdown sprawił, że największy wzrost upadłości, o ponad 50 proc. zanotowano w szeroko pojętym sektorze usługowym, w tym o blisko 200 proc. w branży związanej z gastronomią i zakwaterowaniem. Równie źle prezentują się wskaźniki związane z niewypłacalnością firm w rolnictwie, gdzie wzrost sięga 50 proc., handlem detalicznym o 40 proc., transportem o 35 proc.

Namacalnym i negatywnym skutkiem pandemii jest wzrost upadłości firm związanych z obsługą rynku nieruchomości. Zarówno na rynku B2C i B2B. To skutek gospodarczego zamrożenia kraju. W 2020 roku upadłość ogłosiło blisko 40 firm związanych z obsługa rynku nieruchomości, co w porównaniu do roku ubiegłego stanowi wzrost o ponad 60 proc. Pandemia COVID – 19 równie mocno uderzyła w sektor opieki zdrowotnej i salonów urody. Długotrwałe zamknięcie sprawiło, że w ostatnich dwunastu miesiącach wzrost upadłości wzrósł o blisko 2/3.

Stabilną sytuację obserwuje się w sektorze produkcji przemysłowej. Porównywalne wartości w skali roku notuje się w przypadku produkcji przemysłowej wyrobów metalowych, artykułów spożywczych, materiałów budowlanych czy wreszcie odzieży i wyrobów papierniczych. Blisko 15 proc. spadek upadłości w ostatnim roku zanotowano natomiast w branży produkcji mebli i tworzyw sztucznych. Z niewielkimi wzrostami niewypłacalności mamy do czynienia w przypadku branży produkcji  maszyn i urządzeń elektrycznych, drewna budowlanego.

Problem z niewypłacalnością dotyka najczęściej firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Analiza Bisnode A Dun & Bradstreet Company pokazuje, że blisko 2/3 z odnotowanych upadłości dotyka właśnie te firmy, które w ostatnim roku obrachunkowym nie przekroczyły progu 50 mln złotych przychodu i zatrudniających do 100 pracowników. Po części wynika to z faktu, że w Polsce ponad 85 proc. firm to właśnie przedsiębiorstwa należące do sektora małych i średnich przedsiębiorstw. 

ZATORY PŁATNICZE PRZYCZYNĄ ZAWAŁU POLSKICH FIRM

Zatory płatnicze mają negatywny wpływ na całą gospodarkę, a szczególnie groźne są dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw wśród których notuje się najwięcej bankructw. Od lat, za główną przyczyną niewypłacalności polskich firm uznaje się właśnie opóźnienia w płatnościach. Prosty mechanizm polegający na niepłaceniu lub w sposób rażący wydłużaniu terminu zapłaty. Zjawisko o tyle niebezpieczne, że w sposób bezpośredni wpływa na niewypłacalność nie tylko jednej firmy, ile całego łańcucha powiązanych wzajemnie przedsiębiorstw. Upadłość jednej, pociąga za sobą bankructwo drugiej i kolejnych firm. 

Opóźnienia z tytułu płatności, często sięgają od kilku do kilkunastu dni, nawet kilku miesięcy. Na polskim rynku nie ma chyba dzisiaj firmy, której ten problem by w sposób bezpośredni nie dotykał. Badania pokazują, że aż 8 na 10 firm w Polsce w sposób bezpośredni zatknęło się z problemem zatorów płatniczych. Co prowadzi do wniosku, że opóźnienia płatności są dla wielu firm w Polsce standardową praktyką. Szczególnie w branżach budowlanej, spożywczej i transportowej gdzie średnio opóźnienia sięgają nawet do trzech miesięcy.

NOWE NARZĘDZIA W WALCE Z ZATORAMI PŁATNICZYMI

Zatory płatnicze są patologią, której przedsiębiorcy mogą się z całą mocą przeciwstawić. Na rynku istnieje szereg narzędzi pozwalających na skuteczną walkę z nieuczciwymi kontrahentami, nawet tymi pochodzącymi z najbardziej odległych zakątków świata.

Wśród najnowszych i najbardziej nowoczesnych narzędzi warto zwrócić uwagę na DunTrade® - bezpłatny program wymiany i udostępniania informacji o nawykach płatniczych firm. Inaczej to program monitorowania należności, którego ideą jest przygotowanie na podstawie dokumentów przekazanych bezpośrednio przez firmę, zbiorczej analizy obrazującej zwyczaje płatnicze w całej branży.

Platforma pozwala na stały monitoring płatności nieograniczonej ilości firm, a w konsekwencji rozładowanie zatorów płatniczych. DunTrade® jest uznanym przez wielu przedsiębiorców w świecie, narzędziem umożliwiającym zabezpieczyć się przed nieuczciwymi kontrahentami i skutecznie dochodzenie swoich roszczeń. Szczególnie skuteczny i niezwykle istotny w branżach, w których zjawisko płatnicze występuje powszechnie.

Przeciwdziałanie zatorom płatniczym jest szczególnie ważne, gdy pod uwagę weźmiemy negatywne skutki, z którymi każdego dnia mierzą się przedsiębiorcy w Polsce. Badania Bisnode A Dun & Bradstreet Company pokazują, że opóźnienia w płatnościach wpływają na pogorszenie sytuacji finansowej dotkniętego przedsiębiorstwa, co skutkuje spadkiem inwestycji i utratę zaufania firm na rynku.

Więcej na temat programu DunTrade® 

Tomasz Starzyk

Bisnode A Dun & Bradstreet Company

Bisnode - firma z grupy Dun & Bradstreet specjalizuje się w dostarczaniu optymalnych odpowiedzi na wyzwania biznesowe firm.

Bisnode od Stycznia 2021 jest częścią rodziny Dun & Bradstreet. Po 17 latach strategicznego partnerstwa kontynuujemy pracę jako zespół Dun & Bradstreet, aby jeszcze lepiej pomagać naszej wspólnej bazie klientów w utrzymaniu konkurencyjności i rozwoju ich przedsiębiorstw.

 

 

 

Zapisz sie do newslettera Bisnode!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!

Dowiedz się więcej o naszej współpracy z D&B

Zobacz na czym polega unikalna wartość Bisnode na polskim i międzynarodowym rynku
Dowiedz się więcej